Czym według prawa jest kazirodztwo?

W Polsce za relacje kazirodcze pomiędzy członkami najbliższej rodziny rodziny – rodzeństwem lub rodzicami a dziećmi – grozi kara pozbawienia wolności.

Takie relacje romantyczne lub seksualne nie są jednak egzekwowane w każdym państwie – dopuszcza je Hiszpania, Francja i Holandia, o ile tylko były one dobrowolne.

kazirodztwo a prawo

Kazirodztwo a prawo w przedwojennej Polsce

Pomimo zapisu w Kodeksie Karnym z 1932 roku, który stanowił, że kto spółkuje z krewnym w linii prostej, bratem lub siostrą, podlega karze więzienia do lat 5, bardzo niechętnie poddawano kazirodztwo egzekucji. W tamtych czasach prawo było tak rozmyte, że kary za czyny kazirodcze nie były zbyt restrykcyjne, jeśli już w ogóle się zdarzały. Tłumaczono się tym, że społeczeństwo nie ma powodu by zajmować się miłosnymi komplikacjami na tle życia rodzinnego. W przepisie pominięto stosunki pomiędzy dalszymi krewnymi oraz niestandardowe czynności seksualne. Jak się okazało, uczyniono to celowo. Przedmiotem zainteresowania były głównie przypadki, które mogły wpłynąć na “utrzymanie gatunku” oraz czystość rasy. Moralność publiczna i człowiecza godność nadszarpywane przez bycie ofiarą kazirodztwa spychane zostawały na dalszy plan.

Kazirodztwo a prawo we współczesnym Prawie Karnym

Od 1997 roku w Kodeksie Karnym widnieje art.201, na podstawie którego karane są czyny kazirodcze. Przepis ten stanowi, że każdy, kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od trzech (3) miesięcy do pięciu (5) lat. Ochronie podlega tu przede wszystkim prawidłowe funkcjonowanie rodziny. Każdy czyn kazirodczy wśród najbliższych krewnych mocno wpływa na obowiązujące normy obyczajowe oraz dalsze relacje wśród nich. Jednak przy wymierzaniu kary nie bez znaczenia pozostaje układ personalny między najbliższymi członkami rodziny oraz ich wiek. Z tego względu nie każda czynność uwzględniona w art.201 kk jest uznawana jako kazirodztwo. Kodeks w artykule nie zaznacza każdej czynności seksualnej jako przestępstwo kazirodztwa, przy czym dokonanie przestępstwa określonego w art.201 kk następuje w chwili rozpoczęcia czynności uznawanej za obcowanie seksualne.

Kto ponosi odpowiedzialność za kazirodztwo?

Zgodnie z art.201 kk dopuścić się mogą:
1) wstępny (ojciec, matka, dziadek, babcia itd.),
2) zstępny (syn, córka, wnuk, wnuczka itd.),
3) brat lub siostra pochodzący od tych samych rodziców, lub rodzeństwo przyrodnie posiadające jednego wspólnego rodzica,
4) osoba przysposobiona lub przysposabiająca, czyli osoby, które w sposób formalny weszły w rolę rodziców oraz dzieci.

Osoba przysposobiona w relacji do syna lub córki lub odwrotnie nie może zostać objęta art.201 kk, tak samo jak przestępstwa kazirodztwa nie mogą względem siebie dopuścić się dzieci przysposobione, które nie były biologicznym rodzeństwem.

Kazirodztwo za zgodą obu stron?

Jeśli obie strony w sposób świadomy i dobrowolny obcują ze sobą płciowo oraz skończyły 17 lat, to również dopuszczają się przestępstwa kazirodztwa oraz mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Natomiast jeśli takiej zgody nie ma, np. dziadek zgwałci wnuczkę, to wtedy sprawca pociągnięty jest do odpowiedzialności na podstawie art. 197 § 3 pkt 3 kk, który określa przestępstwo zgwałcenia lub wymuszenia czynności seksualnej.

kazirodztwo a prawo - co grozi za kazirodztwo?

Konsekwencje kazirodztwa w Prawie Karnym

Za czyn kazirodztwa grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. W razie powtarzalności czynów kazirodczych w krótkich odstępach czasu ze z góry określonym zamiarem wobec tej samej osoby, będziemy mieć do czynienia z przestępstwem określonym w art. 12 kk, który wskazuje na działanie w warunkach czynu ciągłego. Jeśli zaś działania sprawcy będą polegać na wykorzystywaniu okazji bez z góry powziętego zamiaru, stosowany będzie artykuł art. 91 § 1 kk mówiący o ciągu przestępstw. Umożliwi to wymierzenie surowszej kary.

Przy czynach w stosunku do małoletnich bardzo często towarzyszą inne środki karne, tj. zakaz zbliżania się lub pojawiania w miejscach, gdzie może przebywać poszkodowany, nakaz okresowego opuszczenia lokalu, jeśli był dzielony z poszkodowanym, i zakaz prowadzenia działalności, które wymagają kontaktu z nieletnimi. Takie kary wymierzane są na czas określony lub nawet dożywotnio.

W przypadku skazania sprawcy za czyn kazirodczy wobec małoletniego dziecka, sąd karny, jeśli uzna za celowe orzeczenie pozbawienia lub ograniczenia praw rodzicielskich albo opiekuńczych, ma możliwość zawiadomienia odpowiedniego sądu rodzinnego na mocy art. 43c kk.

Emoji jako źródło dowodowe – czy można iść do więzienia za użycie symboli?

Raczej nie ma na świecie osoby, która nie wiedziałaby, czym emoji właściwie są.

Małe obrazki używane w internetowej komunikacji mają nam pomóc wyrażać emocje, opisywać miejsca lub rzeczy. Zdarza się jednak, że niosą ze sobą negatywne określenia. Adresat wiadomości zawierającej emoji może odebrać je jako obraźliwe, niepokojące lub uwłaczające jego godności. Zastanówmy się zatem, czy takie Fsymbole mogą być źródłem dowodowym w sprawach sądowych?

Emoji a więzienie

Ostatnio z takim problemem zaczynają borykać się sądy w Stanach Zjednoczonych, a sędziowie mają czasem bardzo duży problem przy orzekaniu. Profesor prawa Eric Goldman na Uniwersytecie Santa Clara w wywiadzie dla portalu law.com poruszył temat trudności w interpretacji emoji jako źródła dowodowego w sprawie.

Czym są emoji?

Słowo to wywodzi się z języka japońskiego i oznacza “piktogram” lub “symbol rysunkowy”. W 2011 roku takie symbole zostały udostępnione w systemie IOS na telefonach Apple, i od razu zyskały dużą popularność. Później znalazły sie na systemach Android, Microsoft również umożliwił swoim użytkownikom korzystanie z emoji w swoich systemach. Problem pojawił się, gdy okazało się, że każdy system posiada swoje wersje emoji, i dlatego często symbole różniły się od siebie. Bazy piktogramów były potem ciągle poszerzane, zmieniane lub aktualizowane, a to przyczyniło się powstania problemu dotyczącego konfliktu między intencją a symbolem, który wyświetlił odbiorca.

Emoji w prawie

Profesor Goldman twierdzi, że emoji pojawiają się właściwie w każdym obszarze praktyki prawnej. Każdy rodzaj komunikacji online ma już funkcję dodawania symboli do prowadzonej konwersacji. Zatem każda osoba wchodząca w interakcję elektroniczną musi liczyć się z tym, że jej wiadomości wymieniane z drugą osobą będą traktowane jak zwyczajna rozmowa. Screenshot może więc stanowić źródło dowodowe.

Kiedy internetowa rozmowa staje się jednym z kluczowych dowodów w sprawie, bardzo istotne jest prawidłowe zrozumienie intencji nadawcy i reakcji odbiorcy. Emoji mogą wtedy stanowić podstawę do skazania, jeśli stanowiły bezpośrednie wizualne wskazanie złej intencji, ale mogą też przyczynić się do uniewinnienia, bo symbol wykazał żartobliwy charakter lub ironię.
W praktyce jednak interpretacja nie jest aż tak łatwa. Profesor Goldman wskazuje, że najczęściej występujący problem sądowy związany z emoji jako źródłem dowodowym, to wszystkie przypadki związane z tzw. seksualnym drapieżnictwem.

Tak jak na początku zaczyna się bardzo niewinnie, tak z czasem flirciarskie wiadomości nabierają wulgarnego i obraźliwego tonu. Dochodzi do przekroczenia pewnej granicy – jedna z osób prowadzących konwersację staje się zbyt bezpośrednia i nachalna. W dalszej konsekwencji takie zachowania przybierają formę stalkingu lub nawet molestowania seksualnego.

Różnice w wyświetlanych emoji na różnych urządzeniach

Problem związany z symbolami w sądowych sprawach robi się coraz większy, a emoji coraz częściej stają się poważnym źródłem dowodowym. Czasem oprócz intencji nadawcy należy też zbadać różne urządzenia i aplikacje pod kątem wyglądu konkretnego symbolu. Może okazać się, że wystąpił problem z poprawnym wyświetlaniem emoji. Jak już to zostało wspomniane, każdy system i aplikacja ma ich własny styl. Kolejnym problemem jest nieprecyzyjna charakterystyka. Na przykład gdy sędzia nie może uznać obrazka jako uśmiechniętego, bo tych uśmiechniętych w systemie występuje bardzo dużo, jednak uśmiech może być miły i szczery, ale też złośliwy i ironiczny.

Obecnie wiele platform dąży do zharmonizowania swoich wyobrażeń emoji, by ułatwić użytkownikom różnych systemów interpretację. Według wyników badania empirycznego, które wskazał portal law.com, okazuje się że min. 25% respondentów nie miało pojęcia że wysłany przez nich symbol może wyglądać inaczej na urządzeniu odbiorcy. Te niewielkie różnice mogą jednak stanowić spore pole manewru dla prawników reprezentujących swoich klientów przed sądami.

Emoji a więzienie - czy emoji może stanowić źródło dowowdowe?

Różne interpretacje – emoji jako źródło dowodowe

Profesor Goldman twierdzi, że tak jak rzeczywisty język, tak emoji również mogą podlegać różnych interpretacjom. Symbol ma także swoje unikalne cechy, które powinno brać się pod uwagę podczas analizy ich znaczenia. Zdaniem profesora istnieje jednak kilka zasadniczych różnic. Emoji to jednak małe obrazy, które mogą być podobne do wielu innych, a to zwiększa ryzyko błędnej interpretacji.

Emoji wyglądają specyficznie na różnych systemach i platformach. Z tego względu jeśli coś jest zwyczajne na jednej z nich, może równie dobrze stanowić mało powszechne zachowanie na innej. Wynika to z różnic pośród określonych regionów i ich dialektów. Najlepszym przykładem jest tu chociażby bakłażan, brzoskwinia lub kolba kukurydzy. Ich wygląd w systemie Apple nawiązuje do ludzkich organów rozrodczych, a przez użytkowników wykorzystywane są jako wizualizacje przy prowadzeniu konwersacji o wydźwięku seksualnym.

Sposób na poprawną interpretację emoji?

W wywiadzie z Goldmanem można przeczytać parę porad profesora dla sędziów, którzy stykają się z emoji podczas wymierzania wyroków sądowych. Przede wszystkim powinni się upewnić, że prawnicy przedstawiają im dokładnie te same obrazy i symbole, które widzieli ich klienci. Taki symbol najlepiej wyświetlać na urządzeniu, na które został przekazany, a nie drukować. Na papierze piktogram może nie oddawać rzeczywistego charakteru znaku. Aby poprawnie zweryfikować emoji, należy pokazać konkretny obraz.

Czym jest cisza nocna?

Pojęcie ciszy nocnej jest znane każdemu od dziecka – funkcjonuje ono już na koloniach czy zielonych szkołach.

Zaznajomiony z nim jest także każdy mieszkaniec bloku. Ciszę nocną traktujemy zwykle jako coś niepodważalnego, czego trzeba przestrzegać. Co polskie prawo mówi o ciszy nocnej?

Czym jest cisza nocna?

Tylko zwyczaj

Okazuje się, że godziny między 22 a 6, znane wszystkim jako cisza nocna, nie są nigdzie wspomniane w polskim prawie. Również samo pojęcie ,,cisza nocna’’ istnieje tylko zwyczajowo- żadna ustawa nie określa, czym ona jest. Skąd zatem wizyty policji na przedłużających się imprezach? Źródła należy szukać w kodeksie wykroczeń, a konkretnie w artykule 51; Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Nie jest określone jednak, w jakich godzinach odbywa się ,,spoczynek nocny’’. Czas ten może być regulowany wewnętrznie, przez właścicieli nieruchomości i nie musi się pokrywać ze zwyczajowymi godzinami między 6 a 22.

Dopuszczalny poziom hałasu – cisza nocna

Jak głośne musi być wspomniane w kodeksie wykroczeń zakłócanie spokoju żeby kwalifikowało się do mandatu? Poziom dopuszczalnego hałasu określony został rozporządzeniem Ministra Środowiska. Jest to 65 dB podczas dnia oraz 56 dB w czasie nocy. Limit ten różni się jednak w zależności od miejsca- w strefach śródmiejskich miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców jest wyższy- 68 dB w dzień i 60 dB w nocy.

Immisja – co to takiego?

Oprócz artykułu 51 kodeksu wykroczeń istnieje jeszcze jeden przepis dotyczący zakłócania spokoju. Jest to artykuł 144 kodeksu cywilnego, w którym jest mowa o szkodliwych immisjach. Co oznacza to pojęcie? Immisja to nic innego jak działania właściciela na własnej nieruchomości, które mają wpływ na posesje sąsiednie.

Cisza nocna - czy obowiązuje?

Wyróżniamy:

  • Immisja bezpośrednia- bezpośrednie naruszenie cudzej własności np. wyrzucenie śmieci na czyjąś posesję
  • Immisja pośrednia- nie są celowe, wynikają z korzystania z nieruchomości- hałas, zapach itp.

Hałasu dotyczy więc tylko immisja pośrednia. Według artykułu 144 kodeksu cywilnego „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.” Jak określić, co jest ,,ponad przeciętną miarę’’, a co nie ? Według orzeczenia Sądu Najwyższego z 2002 roku „dopuszczalna miara zakłóceń ustalana jest przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych, a istniejące normy administracyjne dopuszczalnych zakłóceń w postaci np. emisji hałasu mają znaczenie pomocnicze.” Miarę ową należy więc ustalać według kryteriów obiektywnych, a nie subiektywnych- jeśli nadwrażliwemu sąsiadowi przeszkadzają nawet ciche rozmowy, nie może mieć do nas z tego tytułu żadnych negatywnych roszczeń.

Alkohol w miejscach publicznych – co wolno, a czego nie?

Wakacje nieodzownie kojarzą się z alkoholem pitym pod gołym niebem.

Piwo w puszkach nad rzeką, plastikowe kubki na festiwalach muzycznych, ogródki piwne – bez tego nie ma w Polsce lata. Gdzie można pić alkohol, żeby nie narazić się na nieprzyjemności?

Gdzie można pić alkohol?

Miejsca Publiczne

Po nowelizacji ustawy w 2018 roku pić nie można w żadnym miejscu publicznym – wcześniej było to niedozwolone w takich miejscach jak parki, place czy ulice, można więc było napić się piwa np. na bulwarach nad rzeką. Czym jest miejsce publiczne? Ustawodawca nie określa tego jednoznacznie. Według wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 września 2015 roku (sygn. K 28/13) ;
Działanie „w miejscu publicznym” musi być podjęte w przestrzeni dostępnej dla ogółu, do której nieograniczony dostęp ma bliżej nieokreślona liczba ludzi. Przykładowo, miejscem publicznym są: ulica, plac, park, sklep czy obiekt użyteczności publicznej (dworzec, urząd). Wskazuje się ponadto w literaturze, że miejscem publicznym jest również takie, do którego można wejść za okazaniem biletu czy karty wstępu − np. teatr, kino, stadion sportowy.
Gdzie można pić alkohol? Napić się możemy wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych – ogródkach piwnych, specjalnie wydzielonych strefach na festiwalach i innych imprezach plenerowych oraz na własnej działce lub balkonie – nawet, jeśli nie są wyraźnie wydzielone.

Nocna sprzedaż alkoholu

Oprócz zakazu picia pod gołym niebem, nowa ustawa wprowadza również inne ograniczenia. Daje ona samorządom możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu, poprzez nakładanie limitów na ilość punktów. Przed nowelizacją przy ustalaniu liczby punktów, które mogą sprzedawać alkohol, brano pod uwagę tylko te, w których można kupić trunki mocniejsze niż 4,5%. Obecnie bierze się pod uwagę również sklepy oraz bary, które sprzedają alkohol o mocy do 4,5%. Gminy mogą również ograniczyć sprzedaż alkoholu między godziną 22 a 6 rano. Krótsze są również zezwolenia na sprzedaż alkoholu- wydaje się je na maksymalnie 2 lata.

Alkohol a miejsca publiczne

Gdzie można pić alkohol? – miejsca publiczne

Jeśli mimo zakazu zdecydujemy się na piwo lub inny trunek ,,pod chmurką’’ to w przypadku złapania grozi nam mandat. Zapłacimy 100 zł, w formie mandatu gotówkowego – na miejscu, lub kredytowego- do opłacenia w ciągu 7 dni. Jeśli tego nie zrobimy, zostanie przeprowadzona egzekucja w trybie administracyjnym- kwota zostanie potrącona z podatku lub odwiedzi nas komornik. Przysługuje nam również prawo do odmowy przyjęcia mandatu- wtedy sprawa kierowana jest do sądu.

Rodzaje przestępstw i sposób ich ścigania

W największym uproszczeniu przestępstwem nazywamy czyn zabroniony, dokonany przez człowieka, za który grozi mu kara. Polskie prawo karne dzieli rodzaje przestępstw na te ścigane z urzędu, na wniosek i z oskarżenia prywatnego. Zależnie od typu, stosowane są odmienne sposoby ścigania. Rodzaje przestępstw klasyfikuje się ze względu na wysokość kary, sposób ściganie, rodzaj winy (stronę podmiotową), skutek oraz podmiot przestępstwa.

 

Rodzaje przestępstw w polskim prawie karnym

 

Rodzaje przestępstw – ścigane z urzędu

Na temat tego rodzaju przestępstwa jest najwięcej uregulowań w Kodeksie karnym. Jako ściganie z urzędu rozumiane jest wszczęciem postępowania przez samą policję lub prokuraturę, niezależnie od działania pokrzywdzonego. Może zostać rozpoczęte ściganie nawet wbrew woli pokrzywdzonego w chwili otrzymania informacji przez odpowiedni organ. Do przestępstw ściganych z urzędu należą te najcięższe oraz te, które naruszają interes społeczny, zagrażając państwu lub społeczeństwu. M.in są to:

  • zabójstwa;
  • pobicia;
  • korupcja;
  • kazirodztwo;
  • rozpijania małoletniego;
  • znęcania się;
  • kradzieże z włamaniem;
  • przywłaszczenia mienia.

 

Rodzaje przestępstw –  ścigane na wniosek

W tej kategorii przestępstw niezbędny jest wniosek o ściganiu złożony przez pokrzywdzonego. Nawet w sytuacji gdy odpowiedni organ wie o zaistnieniu przestępstwa, nie może rozpocząć procesu ścigania, jeżeli pokrzywdzony wyraźnie tego nie zażąda. Jedynie może rozpocząć proces zabezpieczania dowodów. Po etapie złożenia wniosku, postępowanie przebiega w taki sam sposób co w przypadku ścigania z urzędu. Najczęstsze przestępstwa ścigane na wniosek wyróżnia się:

  • groźby karalne;
  • gwałty;
  • zabiegi lecznicze wykonywane bez zgody pacjenta;
  • niszczenie, uszkadzanie lub czynienie niezdatną do użytku rzeczy cudzej. 

    24

 

Rodzaje przestępstw – z oskarżenia prywatnego

W przypadku przestępstw z oskarżenia prywatnego, proces ścigania nie jest realizowany przez właściwe organy ścigania, jak policja czy prokuratura. Tę funkcję przejmuje sam pokrzywdzony. Zostaje złożony prywatny akt oskarżenia do sądu i z tą chwilą pokrzywdzony przyjmuje funkcję oskarżyciela. Prokurator prowadzi jedynie nadzór nad postępowaniem i może wstąpić do niego jeżeli uzna, że wymaga tego interes społeczny. W tej kategorii wyróżniamy przestępstwa jak:

  • zniesławienie;
  • zniewaga;
  • naruszenie nietykalności cielesnej;
  • uszkodzenie ciała poniżej 7 dni.

Udzielenie pomocy poszkodowanemu – obowiązek czy przywilej?

Udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu jest obowiązkiem, a mówią o tym jasno przepisy kodeksu karnego artykuł 162 “Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Regulację dotyczącą obowiązku udzielenia pomocy można również znaleźć w ustawie o prawie o ruchu drogowym. W artykule 93 czytamy, że prowadzący pojazd, który uczestnicząc w wypadku, nie udziela pomocy ofiarom wypadku, podlega karze aresztu lub grzywny do 5 tys. złotych oraz zakazu prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Jak się zachować?

Przede wszystkim powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo, czyli zatrzymać swój samochód tak, żeby nie powodować zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Następnie zabezpieczamy miejsce wypadku.

Jeśli warunki w jakich wydarzyła się wypadek lub kolizja pozwalają na to, to trzeba usunąć pojazdy z miejsca kolizji, by nie blokowały ruchu i nie stwarzały dodatkowego zagrożenia.

Pomoc w wypadku

Jeśli w efekcie wypadku są zabici lub ranni aut nie wolno przemieszczać. Ustawodawca nie oczekuje od nas profesjonalnej pomocy, świadczy o tym m.in. wyrok sądu apelacyjnego w Warszawie, który mówi, że “Charakter koniecznej do wykonania obowiązku pomocy wyznacza konkretna sytuacja. Standard tej pomocy jest wyznaczony konkretnym położeniem, w jakim znalazł się człowiek wymagający pomocy, stanem wiedzy osoby zobowiązanej oraz środkami jakimi dysponuje zobowiązany do udzielenia pomocy”. A obowiązek udzielenia pomocy poszkodowanemu dobiega końca w momencie przyjazdu służb ratowniczych.

W żadnym wypadku nie wolno oddalać się z miejsca zdarzenia, ponieważ może to zostać potraktowane jako ucieczka, a w dodatku możemy zostać ukarani dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów.

Obowiązek udzielenia pomocy

Brak doświadczenia  a  obowiązek udzielenia pomocy

Ustawodawca podkreśla minimum jakie powinno zostać spełnione przez świadka wypadku. Jest to przede wszystkim zabezpieczenie obszaru, zapytanie poszkodowanego o jego stan oraz wezwanie ratowników medycznych. Jest to absolutne minimum jakie powinien wykonać przypadkowy świadek wypadku.

Jeśli jesteśmy świadkami wypadków, pomóżmy poszkodowanym. Nie tylko ze względu na wymiar kary, a ze względów moralnych.

Czy wiesz że… ?