Umowa szkoleniowa

Coraz częściej pracodawcy decydują się na wspieranie podnoszenia kwalifikacji swoich pracowników, m.in w formie doszkalania.

Co za tym idzie, wzrasta też ich chęć do uzyskiwania nowych certyfikatów czy podjęcie studiów podyplomowych. Pracodawcy decydują się pokrywać całkowicie lub częściowo koszty dodatkowego kształcenia i zawiązać umowy szkoleniowe.

Umowa szkoleniowa

Pojęcie umowy szkoleniowej

Umowa szkoleniowa jest zawiązywana między pracodawcą a pracownikiem aby skierować go na dodatkowe szkolenie podnoszące jego kwalifikacje zawodowe. Uzyskane kwalifikacje mają być pomocne, wręcz niezbędne do wykonywania codziennej pracy. W postaci umowy, pracodawca zobowiązuje się do pokrycia części lub całości kosztów. W zamian za to, pracownik musi zagwarantować, że przepracuje określoną liczbę lat w danym zakładzie pracy, najczęściej są to 3 lata. Świadczą o tym artykuły 103(1) – 103(6) Kodeksu Pracy. Jest również możliwa sytuacja kiedy to inicjatywa podjęcia szkolenia wychodzi od strony pracownika, wtedy pracodawca musi wyrazić zgodę na jego udział.

Koszty szkolenia

Należy pamiętać, żeby zawrzeć w umowie szkoleniowej wysokość kosztów szkolenia, które pracodawca zobowiązuje się pokryć. Kwota powinna zostać wyliczona na podstawie rzeczywistych wydatków. Pracodawca nie powinien bezpodstawnie podawać dowolną sumę. Zazwyczaj musi zaopatrzyć się w dowód poniesionych wydatków, m.in. przedstawienie stosownych kalkulacji, faktur i rachunków.

Co to jest umowa szkoleniowa?

Może wystąpić sytuacja, gdy pracodawca zażąda zwrotu kosztów szkolenia. Art 103(5) Kodeksu pracy stanowi, że Pracownik podnoszący kwalifikacje zawodowe:

  • który bez uzasadnionych przyczyn nie podejmie podnoszenia kwalifikacji zawodowych albo przerwie podnoszenie tych kwalifikacji,
  • z którym pracodawca rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia z jego winy, w trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub po jego ukończeniu, w terminie określonym w umowie, o której mowa w art. 103(4), nie dłuższym niż 3 lata,
  • który w okresie wskazanym w pkt 2 rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem, z wyjątkiem wypowiedzenia umowy o pracę z przyczyn określonych w art. 943,
  • który w okresie wskazanym w pkt 2 rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 lub art. 94(3), mimo braku przyczyn określonych w tych przepisach

jest obowiązany do zwrotu kosztów poniesionych przez pracodawcę na ten cel z tytułu dodatkowych świadczeń, w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub okresu zatrudnienia w czasie ich podnoszenia.

Zwrot towaru bez paragonu

Sprzedaż osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej i rolnikom ryczałtowych powinno się dokonać ewidencji na kasie fiskalnej, oprócz sytuacji gdy przedsiębiorca posiada zwolnienia z posiadania kasy fiskalnej.

Dokonując sprzedaży za pośrednictwem kasy fiskalnej trzeba mieć na uwadze, że klient ma prawo do reklamacji oraz zwrotu towaru.

Zwrot towaru bez paragonu

Obowiązkowe wydanie paragonu

Przedsiębiorca dokonujący sprzedaż na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej i rolników ryczałtowych ma obowiązek wydania ewidencji za pośrednictwem kasy fiskalnej w postaci paragonu. Wyłącznie wyjątkowe sytuacje pozwalają przedsiębiorcę zwolnić z kasy i tylko wtedy nie ponosi on żadnych konsekwencji gdy tego paragonu zabraknie, nie zostanie wydany kupującemu oraz nie może wymagać go w podczas zwrotu towaru.

Zwrot towaru bez paragonu

W sytuacji wadliwości towaru, czy transakcji dokonanej na odległość – sprzedaż wysyłkowa, klient ma prawo do dokonania zwrotu bez paragonu i otrzymania w zamian pieniędzy. Prawa klienta nie mogą zostać ograniczone, dlatego też nie musi okazywać paragonu z kasy fiskalnej jako dowodu transakcji. Potwierdzenie możemy znaleźć w Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który bezwzględnie zabrania adnotacji m.in jak:

Reklamacje uwzględniane są tylko wraz z oryginalnym dowodem zakupu (paragon fiskalnym lub fakturą VAT). W przypadku jego braku reklamacja nie zostanie uznana, a towar zostanie odesłany na koszt Klienta”.

Zwrot pieniędzy możliwy wyłącznie za okazaniem dowodu zakupu w postaci paragonu fiskalnego lub karnetu”

Zwrot bez paragonu a prawo

Reklamacja bez paragonu

W sytuacji kiedy klient stracił paragon fiskalny i nie posiada żadnego innego dokumentu potwierdzającego transakcję zwrot bez paragonu wydaje się niemożliwy. Wykazanie nabycia towaru u konkretnego przedsiębiorcy nie jest możliwe wyłącznie za okazaniem paragonu, którego konsument z różnych względów może już nie mieć. To od przedsiębiorca zależy, jaki dowód uwzględni przy udowodnieniu powiązana konkretnej transakcji z danym towarem. Wprowadzony został również zapis, że zakazy typu “Uwaga! Bez paragonu fiskalnego towar nie podlega zwrotowi” trafia na listę klauzul zakazanych, zgodnie z wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji I konsumentów z dnia 12 listopada 2013 r “jakkolwiek za zasadne należy uznać uzależnienie rozpatrzenia reklamacji od możliwości powiązania reklamowanego towaru z czynnością prawną dokonaną z udziałem pozwanego, to na wyraźną dezaprobatę zasługuje zamieszenie we wzorcu umowy stosowanym wobec konsumentów zapisu determinującego możliwości złożenia reklamacji towaru załączeniem dowodu jego zakupu.”

Letnie szaleństwa z prawem karnym w tle

W najgorętszych miesiącach, gdy lato w pełni i wielu ludzi doczekało się upragnionego urlopu, warto pozwolić sobie na odprężenie i odrobinę szaleństwa.

Mogą znaleźć się tacy, dla których wymarzoną formą relaksu będzie kąpiel nago w jeziorze, czy też opalanie się topless. Czy jednak w Polsce jest to czynność dozwolona?

Pływanie nago w jeziorze a prawo

Krótka i skomplikowana odpowiedź

Pływanie nago w jeziorze jak i opalanie się topless nie jest jednoznacznie zabronione w polskim prawie karnym. Nie oznacza to jednak, że na tym koniec i takie zachowania zawsze będą w porządku wobec litery prawa. Pole do dyskusji tak naprawdę pozostaje szerokie, ponieważ poprzez przebywanie nago w miejscach publicznych, gdzie przebywać mogą inni członkowie społeczeństwa, można mieć kłopoty dzięki 140. artykułowi z Kodeksu Wykroczeń. Brzmi on następująco:

Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Art. 140. KW

Trochę z definicji

Powyższy zapis brzmi odrobinę zagadkowo. Czym wobec tego byłby nieobyczajny wybryk? Czy pływanie nago w jeziorze tak właśnie się klasyfikuje? W ujęciu prawnym, jest to zachowanie, którego w określonych okolicznościach miejsca i czasu, według ogólnoprzyjętych norm społecznych, nie należałoby się spodziewać. Jego wystąpienie natomiast powoduje pojawienie się negatywnych ocen ze strony społeczeństwa, a także reakcje oburzenia. Innymi słowy, jest to wykroczenie przeciwko obyczajności.

Liczy się kontekst

Z tego wynika, że aby wejść w konflikt z artykułem 140. Kodeksu Wykroczeń nasze zachowanie, w tym przypadku pływanie nago w jeziorze, w danej sytuacji musi wywołać poczucie zgorszenia i oburzenie u otoczenia. W konsekwencji, zagniewana naszym postępowaniem osoba, może wezwać policję. Nie znaczy to, że sprawa musi zakończyć się mandatem, ponieważ wiele zależy również od konkretnego policjanta, który przyjmie zgłoszenie.
Tak więc każdy taki przypadek musi być rozpatrywany indywidualnie, ponieważ wiele zależy od wrażliwości i granic tolerancji osób, które w określonym momencie znajdują się obok nas.

Pływanie nago w jeziorze - nudyści

Co z nudystami?

Przy okazji rozpatrywania tej sprawy, warto zadać pytanie co w takim razie z plażami dla nudystów? I tutaj sprawa nie jest jasno uregulowana prawnie. Nie istnieje żaden zapis, który określałby ich status. Nie znajdziemy również nigdzie spisanych zasad zakładania plaż dla nudystów. Społeczeństwo samo było w stanie określić ramy takich zachowań.
Podobnie będzie w sytuacji, gdy postanowimy nago zażyć kąpieli w jeziorze – to społeczeństwo będzie probierzem tego, czy nasze zachowanie w danej sytuacji jest odpowiednie, czy nie.

Porzucenie psa – co za to grozi?

Niniejszy artykuł ma być przestrogą przed nieprzemyślanym zakupem zwierzaka, czy prezentem dla drugiej osoby.

Należy pamiętać, że prawo polskie nie definiuje porzucenia psa jako “wypuszczenie go na wolność”. Ustawa o ochronie zwierząt określa dotkliwe środki karne dla osób, które podejmą się tego czynu.

Porzucenie psa

Porzucenie psa – opis konsekwencji prawnych

Jak wspomniano powyżej Ustawa o ochronie zwierząt ściśle określa konsekwencje prawne w sytuacji porzucenia zwierzęcia.

Zgodnie z art. 6 ust.1a zabrania się znęcania nad zwierzętami, przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności (…) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje (…) – art. 6 ust. 2, pkt. 11.

Porzucenie psa lub jakiegokolwiek zwierzęcia jest także w definicji działaniem okrutnym. Dlatego też Ustawa w art. 4 pkt. 8 określa “okrutne traktowanie” – rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się.

Warto podkreślić, że wyróżniamy wiele “sposobów porzucenia”. Nie należy porównywać oddania psa do schroniska (niższy stopień porzucenia) do przywiązania w lesie do drzewa, zostawiając go na nieuniknioną śmierć. Drugi przypadek jest przykładem traktowania ze szczególnym okrucieństwem – art. 4. pkt 12 – “szczególne okrucieństwo” – rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod, a zwłaszcza działanie w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacją na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania.

Porzucenie psa a prawo

Czy zawsze porzucenie psa jest przestępstwem?

Według art. 35 UOZ, każdy kto zabija, uśmierca, czy dokonuje uboju zwierzęcia nie uwzględniając odpowiednim przepisów podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Ta sama kara stosowana jest w przypadkach znęcania się nad zwierzęciem. Jeśli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem podlega on karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Co więcej, sąd może orzec tytułem środka karnego zakaz posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt. Jak również ma możliwość orzeczenia nawiązki w wysokości od 1000 zł do 100 000 zł na wyznaczony cel związany z ochroną zwierząt. Mimo odstąpienia przez sąd postępowania karnego, zakaz posiadania zwierząt może dalej obowiązywać.

Prawo a doping w sporcie

Od zawsze duże imprezy sportowe, jak np. mistrzostwa czy olimpiady były pełne afer dopingowych.

Chęć zwycięstwa przerasta zwyczajną uczciwość sportowców. Co roku wprowadzane są dodatkowe kontrole czy kary zostają podwyższone jeżeli w organizmie zawodnika wykryto obecność substancji wspomagających. Jedna z największych afer dopingowych opierała się na wykluczeniu całej federacji rosyjskiej z zimowych igrzysk w Pjongczang.

Doping - jakie są jego skutki?

Pierwsze przypadki stosowania dopingu w sportach nowożytnych odnotowano w 1865 r. podczas zawodów pływackich w Amsterdamie. Rok później odnotowano zgon kiedy to kolarz z Wielkiej Brytanii nagle zmarł po zastosowaniu efedryny.

Środki dopingujące stosuje się przede wszystkim aby pobudzić układ nerwowy, wyostrzyć uwagę oraz zwiększyć wytrzymałość. Niemal każdy sportowiec marzy o natychmiastowym wzroście siły, koncentracji i zapomnieniu o zmęczeniu czy słabości.

Doping w sporcie – Polska

Sportowców obowiązuje cała gama przepisów antydopingowych, zarówno na szczeblu międzynarodowym, krajowym oraz regulaminowym. M.in:

  • akty prawa międzynarodowego:
  • Konwencja Antydopingowa Rady Europy sporządzona w Strasburgu w dniu 16 listopada 1989 roku,
  • Międzynarodowa Konwencja UNESCO o Zwalczaniu Dopingu w Sporcie sporządzona w Paryżu w dniu 19 października 2005 roku,
  • międzynarodowy regulamin wewnętrzny:
  • Światowy Kodeks Antydopingowy z 2015 roku, uchwalony przez Międzynarodową Agencję Antydopingową (World Anti-Doping Agency),
  • ustawa krajowa:
  • ustawa z dnia 21 kwietnia 2017 roku o zwalczaniu dopingu w sporcie,
  • powszechnie obowiązujące rozporządzenia:
  • rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 19 czerwca 2017 roku w sprawie nadania statutu Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA),
  • rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 19 czerwca 2017 roku w sprawie szkoleń kontrolerów antydopingowych Polskiej Agencji Antydopingowej
  • krajowe regulaminy wewnętrzne
  • regulamin organizacyjny Polskiej Agencji Antydopingowej z dnia 1 lipca 2017 roku,
  • Przepisy Antydopingowe Polskiej Agencji Antydopingowej z dnia 1 lipca 2017 roku (opracowane na podstawie Światowego Kodeksu Antydopingowego),
  • regulamin przeprowadzania kontroli antydopingowej i zarządzania wynikami Polskiej Agencji Antydopingowej z dnia 1 lipca 2017 roku,
  • regulamin panelu dyscyplinarnego przy Polskiej Agencji Antydopingowej z dnia 13 lipca 2017 roku.

Konsekwencje środków dopingujących

Jako najczęstsze skutki dopingu można wymienić:

  • zmiany skórne – trądzik czy rozstępy przez nadzwyczajny przyrost mięśni
  • łysienie – przyspieszony i nieodwracalny proces łysienia
  • uszkodzenie wątroby – wyniszczenie struktury wątroby
  • zahamowanie wzrostu – zaburzony proces wzrostu kości, przez co zatrzymany jest prawidłowy rozwój ciała u osób młodszych
  • wysokie ciśnienie krwi – konsekwencja nagłego przyrostu masy mięśniowej
  • uzależnienie od sterydów anabolicznych
  • zmiany hormonalne – zwiększony poziom testosteronu

    Doping w sporcie

Rodzaje środków dopingujących

  1. Działanie natychmiastowe
    1. nagłe pobudzenie układu nerwowego (amfetamina, efedryna)
    2. intensywniejsza praca serca i płuc (beta-blokery, beta-mimetyki)
    3. działanie przeciwbólowe (morfina, petydyna, pentazocyna)
  2. Przedłużone działanie
    1. substancje hormonalne, najczęściej sterydy anaboliczne (testosteron, metanabol, nondrolon)
    2. hormony peptydowe (gonadotropina kosmówkowa, somatotropina, insulina)
    3. doping genetyczny – wtłoczenie do krwi określonego genu lub zmodyfikowanego genetycznie mikroorganizmu

Najważniejsze przepisy dot. dopingu znajdziemy w Konwencji Antydopingowej z Strasburga. Zawarto w niej zalecenia i standardy postępowania państw-sygnatariuszy Rady Europy. Przede wszystkim uwzględniono współpracę między krajami aby (art.1) ograniczyć, a w przyszłości wyeliminować doping ze sportu. Władze państw podpisujących Konwencje zobowiązali się do:

  • przyjęcia wewnętrznych regulacji prawnych i środków administracyjnych
  • współpracy ze związkami sportowymi przeprowadzającymi kontrole antydopingowe
  • tworzenia laboratoriów kontroli antydopingowych
  • braku sponsorowania z funduszy publicznych sportowców związanych wcześniej z dopingiem
  • przeprowadzanie akcji edukacyjnych i kampanii informacyjnych
  • podjęcia szeroko rozumianej współpracy z innymi państwami-stronami.

Czy głośna muzyka zakłóca ciszę nocną?

Nikt z nas nie chciałby słyszeć muzyki rozdzierającej boleśnie bębenki, która leci z głośników ustawionych na maksymalne decybele.

Niezależnie od pory dnia. “Wolność Tomku w swoim domku” – ktoś by powiedział, bo przecież nie zakłóca ciszy nocnej, przecież jest dzień! Prawo jednak skutecznie egzekwuje takie wybryki.

Głośna muzyka u sąsiada - co robić?

Głośna muzyka u sąsiada po 22

Warto mieć świadomość, że w języku prawniczym pojęcie ciszy nocnej nie istnieje. Cisza nocna została stworzona jako odpowiedź na potrzebę spokojnego życia oraz współżycia społecznego, wszak ludzie pracują, uczą się, a sen jest istotny. “Godziną policyjną” straszono zbyt hałaśliwych sąsiadów, co zazwyczaj pomagało osiągnąć zamierzony skutek niewielkim kosztem.

W Kodeksie Wykroczeń możemy jednak przeczytać, że “kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”, które to reguluje art. 51 KW.

Z wpisu wynika, że głośne zachowanie nocą nie jest zabronione, dopóki nikomu tym nie przeszkadzamy. Powinniśmy natomiast zadbać o to, by sąsiedzi zaakceptowali nasz hałas, lub posiadać w naszym lokum odpowiednie wyciszenia, które będą tłumić zbyt głośną muzykę u sąsiada.

Można to również rozumieć w inny sposób – głośne słuchanie muzyki nie jest zabronione wyłącznie w nocy, a w każdym przypadku gdy zakłócany jest spokój innych osób.

Głośna muzyka u sąsiada to manifestacja wolności?

Kodeks cywilny, na podstawie art. 144 KC stanowi, że nie można decydować się na działania, które przekraczają granice własności. Dźwięk muzyki jest tzw. immisją, i chociaż wydostaje się z głośnika znajdującego się na własności prywatnej, to rozprzestrzenia się on dalej i siłą rzeczy przedostaje do innych miejsc. Immisje są działaniami bezprawnymi, a ich granice wyznacza przeciętna miara zakłóceń wynikających ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości. Głośna muzyka u sąsiada będzie przeszkadzać, jeśli nie dostosował on swojego budynku do standardów hali koncertowej.

Dopóki nie zdarza się to zbyt często, to głośne słuchanie muzyki jest zupełnie normalne i nie powinno być uznawane za nic złego. Problem pojawia się, gdy takie zachowanie staje się notoryczne, a sąsiad nie respektuje Twoich próśb. Każdy ma prawo do spokoju i głośna muzyka u sąsiada nie jest w takim momencie niczym przyjemnym.

Głośna muzyka u sąsiada – czy ma prawo?

O ile nie przeszkadza reszcie sąsiadów, to taki człowiek jak najbardziej ma prawo do głośnego słuchania muzyki. Należy pamiętać, że oprócz spoczynku nocnego wskazuje się też na zakłócanie spokoju, porządku publicznego i wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym. Dlatego o ile sąsiad nie słucha głośno muzyki tańcząc jednocześnie nago na środku Twojego podwórka, to możesz jedynie upomnieć go za zakłócanie spokoju.

O tym, czy faktycznie miało miejsce zakłócanie spokoju, zdecyduje już sąd. Zakłócanie spokoju musi być zdarzeniem uciążliwym i występującym w pewnych okresach czasu lub stale. Impreza urodzinowa na przykład nie powinna być podpinana pod zakłócanie spokoju.

Jeśli masz jednak sąsiada, który codziennie słucha głośnej muzyki nie zważając na porę dnia, a Twoje upomnienia nic nie dają, zbierz dowody i wystosuj pozew. Nie za zakłócanie ciszy nocnej, a za podleganie pod zarzuty z art. 51 KW.

Cisza nocna - czy obowiązuje?

Przed wejściem na drogę sądową powinniśmy wziąć pod uwagę sytuacje, w których możemy zwalczać głośną muzykę u sąsiada. Są cztery najważniejsze rzeczy:

  • stosunki miejscowe – czy jest to ogólne przyzwolenie, czy jednorazowy przypadek?
  • społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości – budynek mieszkalny czy klub muzyczny?
  • charakter obszaru mieszkalnego – miasto czy wieś?
  • pojęcie cisza nocna nie istnieje – jest tylko zakłócanie spokoju.